Ogród

Piknik w ogrodzie, czyli grille i ogniska

By  | 

W letnie sobotnie popołudnia niemal znad każdego ogródka unosi się błękitna smużka dymu. Grillowanie ma coraz więcej zwolenników. Spora grupka tradycjonalistów twierdzi jednak, że nie ma to jak prawdziwe ognisko i kiełbaska pieczona na patyku.

Niezależnie od tego, do której grupy należymy, w naszym ogrodzie nie może zabraknąć miejsca na grill bądź palenisko, no i oczywiście na kącik jadalny. Wiadomo przecież, że potrawy “doprawione” dymem najprzyjemniej jada się na świeżym powietrzu.

Jaki grill wybrać?

Najczęściej wybieramy proste przenośne grille z blachy stalowej lub żeliwa. Sprawdzają się one w małych ogródkach, gdyż w każdej chwili można je przestawić, a gdy przeszkadzają – złożyć i schować. Takie urządzenia nie potrzebują też szczególnego miejsca w ogrodzie. Można je ustawić zarówno na tarasie, jak i na trawie.

Nieco więcej kłopotu możemy mieć z grillem gazowym. Jest większy i wyposażono go w kółka, dzięki którym łatwo przesunąć urządzenie, nawet gdy jest rozgrzane. Niestety, całość, po zamontowaniu butli gazowej, jest dość ciężka i przeciąganie grilla po trawniku nie należy do przyjemności. Dlatego lepiej od razu przeznaczyć dla niego stałe miejsce, najlepiej na tarasie lub specjalnym placyku o równej nawierzchni.

Do dużego ogrodu zamiast przenośnego grilla możemy kupić dużo większego – prefabrykowanego wykonanego z betonu. Wyglądem przypomina kominek. Ponieważ montuje się go na stałe na betonowej podmurówce, należy starannie przemyśleć jego usytuowanie. Przede wszystkim weźmy pod uwagę wygodę użytkowania. Grill ustawiony w odległym kącie ogrodu zmusi nas do ciągłego biegania między biesiadnikami a kuchnią, np. z brudnymi talerzami czy po zapomnianą sól. W rezultacie spędzimy więcej czasu, donosząc różne potrzebne rzeczy, niż delektując się smakowitym daniem.

Zamontowanie go na tarasie, chociaż wydaje się rozwiązaniem dużo wygodniejszym, także nie jest idealne. Nieużywany prefabrykowany grill to po prostu betonowa bryła, na którą nie chce się patrzeć przez cały dzień. A jeśli akurat nie zdążymy posprzątać po przyjęciu, będzie wyglądał naprawdę nieciekawie.

Najlepszym rozwiązaniem jest ustawienie grilla niedaleko domu i przesłonięcie go np. krzewem lub drzewem o zwisających gałęziach. Warto ułożyć przy nim nawierzchnię lub choćby wysypać ziemię grubym żwirem. Podczas ogrodowego przyjęcia w takim miejscu można ustawić stoły i krzesła oraz wykorzystać je jako kącik jadalny. Na tarasie zaś urządzić jedynie szwedzki stół lub parkiet do tańczenia.

Ci, którzy chcą mieć niebanalnie rozwiązany ogród, mogą pokusić się o wybudowanie grilla lub nawet dużej ogrodowej kuchni nawet do wypicia porannej kawy. Do takich prac dobrze jest jednak zatrudnić specjalistę. Tym bardziej że jako budulca najlepiej użyć kamieni lub cegły klinkierowej (zwykła cegła wystawiona na działanie deszczu szybko się kruszy, a więc trzeba ją tynkować). Z tych materiałów bardzo trudno usunąć resztki zaprawy, a więc każdą ich warstwę trzeba ułożyć z wprawą, aby nie pochlapać cementem tego, co już zostało wzniesione. Bardzo rzadko taka sztuka udaje się początkującym murarzom.

Wybierając miejsce dla grilla, warto też sprawdzić, czy wiatr nie będzie kierował dymu prosto w okna domu naszego lub sąsiada. Oczywiście nie da się tego przewidzieć w stu procentach, ale jeśli weźmiemy pod uwagę to, że w Polsce przez większą część roku przeważają wiatry zachodnie, i odpowiednio ustawimy grilla, unikniemy wielu przykrych niespodzianek.

Miejsce na ognisko

Niewątpliwie ma w sobie dużo więcej uroku niż grill. Niestety, nie sprawdza się w małych ogrodach – zajmuje zbyt dużo miejsca.

Podstawą ogniska jest odpowiednio przygotowane palenisko. Niewielki placyk otoczony polnymi kamieniami trudno będzie posprzątać z resztek popiołu. Poza tym, jeśli kępki suchej trawy przerastają pomiędzy kamieniami, łatwo jest zaprószyć ogień. Najbezpieczniejsze jest palenisko w całości wybrukowane kamieniem. Mogą to być zwykłe otoczaki spojone zaprawą cementową. Wymurowany z nich krąg powinien mieć ok. 1,5 m średnicy.

Ponieważ ognisko rozpala się rzadziej niż grilla, może znajdować się w głębi ogrodu. Pamiętajmy jednak, że nigdy nie powinniśmy sytuować go bezpośrednio pod drzewami – od ognia mogłyby się zająć najniższe gałęzie. Nawet jeśli konary znajdują się bardzo wysoko, takie sąsiedztwo jest niekorzystne. Korzenie drzew szybko giną w rozgrzanej ogniem ziemi i roślina choruje. Gęste ulistnienie zaś utrudnia odpływ dymu, w konsekwencji zaczyna się on kłębić przy ziemi i gryźć w oczy biesiadników.

Wybierając miejsce na palenisko, pamiętajmy też o kierunkach najczęściej wiejących wiatrów. W przypadku ogniska jest to nawet ważniejsze niż wtedy, gdy ustawiamy w ogrodzie grilla. Dym z węgla drzewnego nie jest tak duszący jak ten, który powstaje podczas spalania drewna lub zgrabionych jesienią liści.

Drewno

Pocięte na kawałki mieszczące się w palenisku i rozłupane wzdłuż słoi należy ułożyć w stos. Nie powinno się go okrywać folią lub papą, gdyż wtedy butwieje i nie nadaje się na ognisko (szybko się spala i nie daje wystarczającej ilości ciepła, aby np. upiec ziemniaki w popiele). Najlepiej, aby drewno leżało jedynie pod daszkiem, a wiatr suszył je z boków. Trzeba je także zabezpieczyć przed osunięciem. Pojedyncza szczapa może ważyć nawet kilka kilogramów i jeśli upadnie nam na nogę, na pewno skończy się to wizytą u lekarza.

Podpisy do rysunków:

Rys I:

Bezpieczne ognisko: 1. palenisko z otoczaków zespojonych zaprawą cementową, 2. kamienny krawężnik zabezpieczający szczapy przed wysunięciem się z ogniska, 3. żwirowa nawierzchnia, 4. siedziska.

Rys II:

W tym ogrodzie zaprojektowano odrębne miejsce do grillowania. Za pomocą nawierzchni połączono je jednak z tarasem, na którym w lecie odbywają się spotkania towarzyskie, ponieważ gospodarze często zapraszają gości, a placyk przy grillu nie jest wystarczająco duży, by wszyscy się na nim zmieścili. Grill umieszczono tak, aby wiejące z zachodu wiatry niosły zapachy w głąb ogrodu. Od sąsiedniej posesji odgradza go wysoki żywopłot z tui (żywotników) zatrzymujący dym.

piknik

piknik